Записки бешеной белки

Не бойтесь, я - не Ваша личная белочка. Я - общая!


Previous Entry Share Next Entry
(no subject)
белка
belka_unit

А мы ходили в субботу на чудный мюзикл "Бар Макабра".  Собраны старые песенки, обьединенные общей темой. Вы знаете, что актеры суеверны и ужасно не любят умирать на сцене? Так вот эти шестеро ничего уже не боятся. В каждом номере был как минимум один труп... А закончилось представление чудной песенкой про то, что в морге лучше всего на рассвете, а на бис была исполнена печальная баллада о том, что никто, никто не любит мертвых. Мне всю дорогу вспоминалась бертоновская Мертвая невеста. Такая порция черного юмора и напоминание о том, что жить надо сейчас...
Так что всем хорошей рабочей недели и побольше позитива)


promo belka_unit november 14, 07:49 22
Buy for 10 tokens
А вы знали, что карликовые бегемоты живут в норах? Это я документальный фильм смотрю) Недавно брат сказал, что у него с тех пор, как он приехал в Польшу, ощущение бесконечного конца сентября. Ничего удивительно: когда мы полтора месяца назад уезжали из Челябинска, там было холоднее, чем сейчас…

  • 1
Мне тоже "Невеста" вспомнилась сразу :)

Я очень пожалела, что не умею про такое писать, как Вы. Было так здорово, а у меня - ох, ах и все слова закончились...

А мне очень Ваш рассказ понравился. Живая эмоция )))

Я бы тоже получила удовольствие от такого представления. Бывший гот, чё ))

1) https://www.youtube.com/watch?v=AhEAa5ZtE2k
LAMENT

słowa: Przemysław Borkowski
muzyka: Jerzy Satanowski

Na cmentarzach źle się dzieje
Zmarli płaczą wicher wieje
Opuszczeni w samotności
Chodzą smutni gubią kości
Niepotrzebni, nieśmiertelni
Rozbitkowie wysp trumiennych

Płacz i lament wśród pomników
Nikt nie kocha nieboszczyków
Nikt nie kocha, nikt nie szlocha
Że już zmarli to wynocha!

Że już zmarli, że nieżywi
Krzyże proste wiatr pokrzywił
Kiedyś umrę wiem na pewno
I co wtedy będzie? ze mną
Kto mnie zechce, kto wysłucha
Kto pokocha jako trupa?

Ciężko zmarłym w wilczych skórach
Chodzą po wsiach twarz ponura
Nikt nie kocha, nikt nie szlocha
Że już zmarli, To wynocha!

Takie życie mają zmarli
Tylko przez to, że pomarli

2) https://www.youtube.com/watch?v=kQuXHIp402s
Kabaret Starszych Panów
Zwracam Panu Klementynę

Niech Pan bierze Klementynę
Może Pan jej szczęście da
Ja sam bez niej raczej zginę
Więc niech Pan za mnie ma
Wspominajcie odrobinę
Tego, który odszedł w cień
Żeby Pan mógł Klementynę
Żeby Pan mógł Klementynę
Miewać choćby i co dzień
Żebym ja mógł Klementynę
Żeby Pan mógł Klementynę
Miewać choćby i co dzień

Gdym zabierał Klementynę
Pan tak tempo patrzał w dal
Tak tragiczną miał Pan minę
Że zrobiło mi się żal
Pan się może stoczyć krzynę
Zrobić manko albo schlać
Więc ja zwracam Klementynę
Zwracam panu Klementynę
Którą Pan mi zechciał dać.
Pan mi zwracam Klementynę?
Zwracam panu Klementynę
Którą Pan mi zechciał dać.

Gdym zabierał Klementynę
Pan miał taki pusty wzrok
Jak jednostka co przed kinem
Spotka pogrzeb własnych zwłok
Niech ja proszę Pana zginę
Jeśli ja to mogę znieść
Zwracam panu Klementynę
Zwracam panu Klementynę
Utraconą życia treść
Pan mi zwracam Klementynę?
Zwracam panu Klementynę
Utraconą życia treść

Z okna wsparta na futrynie
Wychyliła mi się i…
Już po naszej Klementynie
Pustką wieje zza tych drzwi
Się zdziwicie odrobinę
Bo w dobroci swojej, ot
Pan Bóg Zwracam Klementynę
Zwracam panom Klementynę
Proszę pokwitować zwrot
Pan nam zwraca Klementynę?
Zwracam panom Klementynę
Proszę pokwitować zwrot

3) https://www.youtube.com/watch?v=lRXTL3ITxUk
Autor tekstu: Maciej Zembaty Edytuj metrykę
Kompozytor: Fryderyk Chopin, fragment Marche funèbre z Sonaty b-moll op.35

Jak dobrze mi w pozycji tej
W pozycji hory-zon-tal-nej
Ubodzy krewni niosą mnie na swych ramionach
A za trumną idzie żona
Choć właśnie pada - pada deszcz
W dębowej trumnie sucho jest
Ubodzy krewni przemoczeni są zupełnie
Żona pewnie się przeziębi
Dość długa droga czeka ich
Kilometr z hakiem muszą iść
Oj, będzie bardzo ciężko
Z pełną trumienką
Z m o j ą trumienką
Oj!
O wieko bębnią krople dżdżu
Kołyszą słodko mnie do snu
Ubogim krewnym trumna wrzyna się w ramiona
I już ledwo idzie żona
Raz dwa i lewa! Raz dwa i lewa!

4) https://www.youtube.com/watch?v=Xx-wifRSBBk

MACIEJ ZEMBATY: W PROSEKTORIUM
W prosektorium najprzyjemniej jest nad ranem
Gdy szarzeje za oknami pierwszy świt
W oświetleniu tym korzystnie
Wyglądają starsze panie
A i panom nie brakuje wtedy nic
Oczywiście kiedy całkiem się rozjaśni
Pewne braki wyjdą na jaw tu i tam
Lecz na razie póki wszystko
Widać jeszcze niewyraźnie
Triumfuje dumne piękno ludzkich ciał
W prosektorium najweselej jest nad ranem
Później także tam wesoło , ale mniej
Świeży uśmiech opromienia
Tak poważne kiedyś twarze
A niektórzy szczerze szczerzą ząbki swe
Tylko jeden - ten co leży pierwszy z brzegu
Nie uśmiecha się bo głowy nie ma już
Lecz udziela mu się nastrój
Wytwarzany przez kolegów
W martwym ciele nadal mieszka zdrowy duch
W prosektorium najzabawniej jest nad ranem
Czasem spadnie coś ze stołu - czasem ktoś
Po czymś takim następuje
Ożywienie zrozumiałe
Krótkotrwałe bo dzień wstaje jak na złość
Jasny dzień ma swoje różne jasne strony
Lecz ja jednak mimo wszystko twierdzę, że
W prosektorium najprzyjemniej
Moim zdaniem jest nad ranem
Zresztą sami przekonacie o tym się
(Ответить) (Ветвь дискуссии)

Это что ж, мне теперь переводить?

ну, я так, чтобы просто побыло тут, можешь просто скопировать и удалить. ж-)

Да щаз! Сказала, переводить, значить - переводить)

  • 1
?

Log in

No account? Create an account